Nihliesh

I Rada Nihliesh

Po wybraniu planu działania – mimo protestów części dowódców, większość rady zgodnie przyznała, że należy się skupić na przetrwaniu. Nim jednak będzie można przygotować wyprawę należało rozwiązać kilka bardziej naglących spraw…

1. Brak siły roboczej
Najistotniejszą kwestią była sprawa braku siły roboczej, która do tej pory napędzała tryby Nihliesh – więźniów. Dotychczas to na ich barkach spoczywała produkcja energii, uprawa roślin i wydobycie churnu. Po buncie Czerwonych Szponów w więzieniu na pierwszym poziomie pozostali nieliczni, którzy byli zbyt słabi, by wziąć udział w zdobywaniu miasta.

2. Wojny gangów
Równie nieciekawa była sytuacja na drugim poziomie. Po pozbyciu się przywódczyni Choddos gang rozpadł się na niewielkie bandy, które walczyły ze sobą o strzępy władzy. Podpalenia, morderstwa, kradzieże, rozboje i wymuszenia stały się chlebem powszechnym. Za czasów Rodziny również się zdarzały, ale wtedy przynajmniej nie rabowano tych samych obywateli wielokrotnie. W końcu nie zarzyna się anina znoszącego złote jaja.

3. Biała Ręka
Członkowie Białej Ręki zostali zdziesiątkowani – ci, którzy nie zginęli z rąk Czerwonych Szponów ponieśli śmierć podczas zdobywania górnych poziomów Nihliesh. Niemniej jednak część z nich nadal żyje.
Z jednej strony, byli niegdyś członkami wrogiego gangu. Z drugiej – czy walcząc w słusznej sprawie nie zapracowali na swoją wolność?

View
Nihliesh - Detronizacja

W Nihliesh były dwie osoby, których należało się pozbyć, jeśli chciało się przejąć władzę. Ni-choddos która nieoficjalnie rządziła drugim poziomem oraz Gayv-Oreth, władca całego miasta.

Z Ni-choddos Bestia chciał się rozprawić osobiście – miał z nią niedokończone sprawy, ponadto była potężną psioniczką, której tylko on mógł stawić czoła. Dlatego do pozbycia się króla wysłał oddział zabójców złożony z Vika, Semiva i Thufira, którzy wcześniej udowodnili swoją wartość, otwierając bramy Więzienia. Dodatkowym członkiem drużyny został jeden z jego zaufanych Czerwonych Szponów – Blake.

Pałac Fahatu jest ogromnym, dwupiętrowym budynkiem w kształcie półkola położonym na samej krawędzi płyty trzeciego poziomu. Frontowa ściana, wysoka na 15 metrów, pokryta jest płaskorzeźbami przedstawiającymi odkrycie Nihliesh przez pierwszych nomadów. Do środka prowadzą podwójne metalowe wrota, poprzedzone schodami. Grupa uderzeniowa Szponów pod dowództwem Content Not Found: Harris rozpoczęła szturm na główne wejście, a w tym czasie zabójcy dostali się na dach, gdzie po wybiciu jednej z szyb, którymi pokryta była część dachu, trafili do egzotycznego ogrodu. Z powodu swojego nieostrożnego zachowania zostali zaatakowani przez miejscową florę. Na szczęście udało im się uciec, przy okazji niszcząc wejście do ogrodu. Jedynie fakt, że na parterze pałacu właśnie trwał bal (oraz oblężenie, na co uczestnicy balu najwyraźniej nie zwracali uwagi) pozwolił im pozostać niezauważonymi.

Rekonesans postanowili rozpocząć od poziomu poniżej. Włamali się do jednej z komnat należących do doradców króla i postanowili przebrać się w jego ubrania, by wkraść się na bal. Podczas przebieranek do komnaty wszedł Content Not Found: Omer, który został szybko spacyfikowany (choć od początku chciał współpracować z zabójcami). Udało mu się jednak kupić swoje życie w zamian za zdobycie karty dostępu służby i zdradzenie informacji na temat rozkładu pomieszczeń w pałacu.
Bogatsi o nową wiedzę, zabójcy udali się do komnat Gayv’Oretha. Zamknięte były szeptozamkiem, lecz drużyna odgadła hasło (było nim ulubione danie króla , narat – rodzaj placka napełnianego mięsem i różnymi surówkami). W gabinecie odnaleźli przycisk, który otworzył im przejście na wyższy poziom, gdzie znajdowała się sala obrad oraz “pokój bezpieczeństwa”. Dostępu do pokoju broniła energetyczna bariera, lecz została zniszczona przez Vika celnym uderzeniem energii. Następnie wydarzenia potoczyły się szybko – oddział zabójców wkroczył do pomieszczenia, gdzie krył się władca wraz ze swoimi strażnikami. Po ciężkiej walce, w której zostali zabici wszyscy strażnicy, zabójcy zdołali zrzucić Gayv’Oretha z jego lewitującego tronu podczas jego próby ucieczki, po czym poderżnęli mu gardło.

Dzień później Nihliesh było już zdobyte przez Czerwone Szpony, a Bestia ogłosił się nowym tyranem miasta, przyjmując imię Balthazar. Jego pierwszym oficjalnym dekretem było utworzenie Czerwonej Rady w której zasiedli jego poplecznicy jeszcze z więziennych czasów. Drugim (już nieoficjalnym) było utworzenie Czarnej Rady – grupy do zadań specjalnych, w skład której weszli królewscy zabójcy.
Następnie tyran zwołał naradę wojenną – miasto miało wrogów – którzy mogli wykorzystać czas destabilizacji, by spróbować przejąć nad nim kontrolę. Największym zagrożeniem byli Kapłani Eonów z Ostoi, którzy od dawna aktywnie próbowali przejąć władzę w mieście. Niepodległe Nihliesh trzymało monopol nad szlakami handlowymi przez Zimną Pustynię, co nie było im na rękę. Dlatego należało działać.

Balthazar przedstawił trzy możliwe sposoby obrony miasta:
Pierwszym było uzbrojenie się. Gdyby udało się zdobyć jakąś potężną broń, można by było obronić się przed atakiem. Pozostawało tylko pytanie, gdzie można by ją było znaleźć?
Drugim było znalezienie sojuszników. Może jedno z królestw Ostoi ma dość pokoju ze znienawidzonymi sąsiadami? Albo może władcy Nebalich, dawnej stolicy upadłego Seshar, będą chcieli zawrzeć pakt?
Trzeci sposób zakładał… ucieczkę. W końcu Nihliesh było niegdyś maszyną. Jeśli komuś udałoby się znaleźć sposób, by ją uruchomić to w chwili zagrożenia można by było się po prostu przenieść w inne miejsce.

View
Nihliesh - W trybach maszyny
część 3

Postawieni wobec dwóch wykluczających się propozycji – zabicia przywódców więziennych gangów dla naczelnika Olmosa lub wspomożenie buntu Białej RękiVik, Thufir i Semiv postanowili na początku zająć się punktem wspólnym obu propozycji, czyli wyeliminowaniem Bestii.
Nie mając wystarczających sił na frontalny atak, do siedziby gangu dostali się dzięki przejściu łączącego Pueblo z zamkniętą częścią I Poziomu. Do komnaty Bestii dotarli za pomocą prostego fortelu – przebrali się w pancerze wcześniej zabitych strażników. Jednakże spotkanie z przywódcą Czerwonych Szponów zakończyło się w niespodziewany sposób – niedoszli zabójcy zostali przekonani przez Bestię do zwrócenia się przeciwko bratu Samuelowi.
Pod pretekstem przekazania informacji o zabiciu Bestii spotkali się z bratem Samuelem na samym szczycie białej wieży, gdzie zdradziecko go zaatakowali. Chwilę później musieli salwować się ucieczką, lecz udało im się dotrzeć do pueblo z krwawym trofeum – głową przywódcy Białej Ręki.
Następnym zadaniem kompanii było wyłączenie systemów obrony więzienia, by Czerwone Szpony mogły wywołać bunt. Dokonać można tego było jedynie z biura nadzorcy, do którego drogę wskazała im kość pamięci. Po kilku godzinach podróży przez opuszczone korytarze dotarli do laboratorium w którym naukowcy Fahatu pracowali nad stworzeniem nowej generacji mutantów. Kompani postanowili na cichą infiltrację obiektu – Thufir udał się na zwiad na wyższy poziom, w czasie kiedy Vik i Semiv przeszukali cele w których przetrzymywano obiekty badań oraz laboratorium. Niestety, podczas zwiadu Thufir natknął się na nadzorcę Olmosa, który nawet nie próbował negocjować tylko włączył alarm i zaczął ostrzeliwać intruza ze swojego blastera.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.